|      |
|
Warning: mysql_result(): Unable to jump to row 2 on MySQL result index 11 in /wwwhome/www.bezcenzury.net/press.php on line 322
| |
| 15 pażdziernika 2004 | Przychodzi Ałganow do Kulczyka | | | JAKUB OSTAŁOWSKI | | To gabinetowa prowokacja, zemsta! - mówił wczoraj Wiesław Kaczmarek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w sprawie łapówki, którą miał rzekomo dostać od rosyjskiego koncernu Łukoil.
Były minister oczekuje, że szef ABW Andrzej Barcikowski i były szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski wyjaśnią, dlaczego zdecydowali o inwigilowaniu go na podstawie jedynie doniesień Jana Kulczyka.
Za co ktoś się mści na byłym ministrze skarbu? - Za całokształt - odpowiada Kaczmarek, sugerując, że Rosjanom i pewnej "grupie" nie były na rękę podejmowane przez niego decyzje prywatyzacyjne.
W konferencji poza byłym ministrem skarbu uczestniczył Maciej Gierej, były szef Nafty Polskiej. Obaj zostali posądzeni o wzięcie 5 mln dolarów za pomoc w sprzedaniu Rafinerii Gdańskiej Łukoilowi.
O łapówce poinformował w lipcu 2003 r. najbogatszego polskiego biznesmena Jana Kulczyka rosyjski szpieg Władimir Ałganow. Spotkanie odbyło się w Wiedniu. Kulczyk opowiedział o nim szefom ABW i AW. W rezultacie służby rozpoczęły wielomiesięczną inwigilację Kaczmarka. W trakcie śledztwa informacje o łapówce się nie potwierdziły.
Kaczmarek uważa, że służby specjalne nie miały jednak wystarczających dowodów, by go śledzić. Dlatego oczekuje wyjaśnień od ich szefów i ministra sprawiedliwości. Szef ABW Andrzej Barcikowski podawał jednak wczoraj w wątpliwość doniesienia mediów o podsłuchiwaniu Kaczmarka.
- Ciekaw też jestem, co się w tej sprawie mówiło w gabinecie premiera. Bo nie wierzę w to, że ówczesny premier o tym nie wiedział - zastanawiał się też Kaczmarek.
| |
|
|
|
|
|