Znalezione na blogu Chraboty (naczelny Polsatu). Rzuca ciekawe światło na rolę WSI w naszych mediach. Chrabota wziął w obronę Suboticia, Sekielskiego i por. Morozowskiego, nazywając publikację GP "kurestwem". Nie spodziewał się, że odpowie mu dawny kolega:
Link: http://wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5-Boguslaw-Chrabota/archives/407-Ku..two-medialne.-Casus-Subotic.html
Maciej Gawlikowski dodał(a) Śr, 04.10.2006 00:30 (Odpowiedz)
Jestem porażony Twoim wpisem. I mam powody.
Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci -było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W.. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez "wojskówkę". Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych.
Nie rozumiem dlaczego nagle chcesz stawać w jednym szeregu z Suboticem ale nawet jeśli taki jest Twój wybór to przynajmniej nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły Gazety Polskiej.
Zmieniasz pracę?
ech... dodał(a) Śr, 04.10.2006 08:25 (Odpowiedz)
Chrabota sie skurwił
Maciej Jończyk (Strona) dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:11 (Odpowiedz)
Panie Macieju, gratulacje! Już jest o Pana wpisie głośno na Forum Kraj Gazety Wyborczej. Ciekawe czy pan Chrabota zamierza odpowiedzieć, czy zamilknie w obliczu takiego wpisu...
bchrabota dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:23 (Odpowiedz)
Maćku. Chyba nie byłem w tym gronie, które widziało niezbite dowody. Bo nizebitych dowodów nie pamiętam. Ale mniejsza o to. NIGDZIE W TEKŚCIE NIE NAPISAŁEM, ŻE KATEGORYCZNIE ZAPRZECZAM PRAWDZIE O ZWIĄZKU MILANA Z WSI. Powiedziałem tylko, że "jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI". W tej sprawie niestety liczą się tylko fakty i to przedstawione w oparciu o źródła (vide ksiądz Czajkowski). I taką prawdę przyjmę. Zawsze! Ale w tekście nie o to chodzi. CHODZI O TO ŻE KUREWSTWEM JEST BUDOWANIE CIĄGU LOGICZNEGO MIĘDZY DOMNIEMANĄ AGENTURĄ MILANA A NAGRANIEM BEGEROWEJ. Budowanie takiego związku oznacza tylko jedno, że od tej pory każda! każda! publikacja po obu stronach sporu politycznego w Polsce na zasadzie analogii może być uważana za przejaw działania ręki służb. Także Twoja! Zrozum, to zabije dyskusję, wymianę myśli. Jesli coś takiego się mów, to trzeba mieć żelazne dowody, a nie rzucać podejrzenia. To miałem na myśli. Nie szykuję się do przejścia do konkurencji. Poglądów nie zmieniłem. I nie zamierzam. A specom od ortografii odpowiadam, bywają kurewstwa i bywają kurstwa.
Jan N. dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:31 (Odpowiedz)
Jednym słowem "Kurwa Kurwie łba nie urwie" - brońcie waszeg kolegi bo może WSI i na was ma jakieś dowody na współpracę. Obaj konkurenci równo walą w rząd i prezydenta więc tym bardziej będą bronić korporacji układu.
Maciej Gawlikowski dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:56 (Odpowiedz)
Bogdanie, jestem pewien, że w tym spotkaniu u Wieśka uczestniczyłeś. Podobnie jak Jarek, Adam, dwóch Jacków, Piotr i chyba jeszcze jedna lub dwie osoby. Z papierów, które oglądaliśmy i na głos czytaliśmy ich fragmenty, zapamiętałem dobrze te, które dotyczyły Subotica, Samonia, Szepeluka, Pudełko-Kowalskiej i Sobieraja. W jednym tylko przypadku były zapisy dotyczące "wojskowych" powiązań, reszta to wierni słudzy PZPR. Dokładnie opisywali, często własnoręcznie, swoją walkę na najcięższym odcinku frontu ideologicznego.
Różnimy się tym, że służby specjalne zawsze były w kręgu moich zainteresowań i zwracałem na to szczególną uwagę. Może Ty uwagi na to nie zwracałeś, niemniej publicznie, głośno o tym dyskutowaliśmy, cytując fragmenty tych dokumentów. Nie chce mi się wierzyć w to, że nie słyszałeś wówczas o zapisach dotyczących Subotica.
Podobnie jak uznaję za nieprawdopodobne to, że nie ostrzegano Cię w TAI przed Suboticem oraz dyrektorem dyżurnym TAI (nazwiska nie pamiętam, wysoki, postawny, niemłody) jako ludźmi "wojskówki". Słyszałeś też pewnie, kto nadzorował montaż materiałów z "procesu toruńskiego".
Wiesz zapewne również, że Milan Subotic odpowiada za publicystykę TVN. Robiąc do Superwizjera reportaż o IV. Wydziale SB musiałem go dać do kolaudacji komisji, w której zasiadał Subotic. Czy uważasz, że to normalne?
Co do tytułowego kurewstwa wypowiadał się nie będę, za długo się znamy i lubimy. Obawiam się, że oznaczałoby to koniec naszej znajomości.
Pozdrawiam gorąco mimo wszystko.
warthog dodał(a) Śr, 04.10.2006 12:09 (Odpowiedz)
Panie Chrabota,
może Pan nie wierzyć w "wersję budowaną przez GP". Kwestie wiary stoją poza dyskusją. Nie ma Pan prawa jej jednak wykluczać. Czyniąc to, staje się Pan propagandystą, a nie dziennikarzem. Nie ma Pan prawa wmawiać nam w imię swoich apriorycznych założeń, że publikacja materiałów na czyjkolwiek temat jest "kurestwem". Jeżeli okaże się, że GP dotrzymała rzetelności i jej materiał okaże się prawdziwy, to Pan będzie musiał zjeść własny ogon.
Twierdzenie, że "nawet jeśli był w WSI to niczego nie dowodzi" jest dziecinadą. Jestem w stanie uwierzyć w czystość intencji Morozowskiego i Sekielskiego (choc może bardziej tego drugiego), ale fakt że cała sprawa zostałą zmontowana ponad ich głowami wynika wprost z całej konfiguracji ich otoczenia. Spotkanie Subotic-Maksymiuk, jeżeli zostanie potwierdzone ostatecznie, będzie tylko koronnym dowodem.
bchrabota dodał(a) Śr, 04.10.2006 13:11 (Odpowiedz)
Szanowny Panie. Niczego nie wykluczam. Dlatego użyłem słów "nie wierzę". W felietonie przedstawiłem swoje zdanie, do którego mam święte prawo, tak jak Pan do polemiki. Zgadzamy się na dodatek w kwestii (tu też mogę zastrzec, że wynika to tylko z mojej wiary, niczego innego), że intencje Sekielskiego i Morozowskiego były czyste. Ja do tego dodaję przekonanie, że niczego nie zmontowano nad ich głowami. Co do jedzenia ogona, zgoda, pożrę go na oczach użytkowników WM, ale tylko wtedy (bo o tym był materiał), gdy zostanie udowodnione, że Milan Subotić zmanipulował w interesie WSI całą sprawę publikacji w TVN nagrań Begerowej. Ok?
nowytor4 dodał(a) Śr, 04.10.2006 13:39 (Odpowiedz)
Czy pan jest jakiś ułomny emcjonalnie?
Zapodał pan wątek o kurestwie, a teraz taki wpis?
warthog dodał(a) Śr, 04.10.2006 16:28 (Odpowiedz)
Będzie to udowodnić trudno - jedyną możliwością będzie dowód poszlakowy. Wina Pana polega na tym, że Pan taki dowód oddala jako z góry nieważny argumentując to swoją wiarą. Jednocześnie, w myśl tej samej wiary, odsądza Pan od czci i przyzwoitości być może równie czystych intencjonalnie dziennikarzy GP, którzy mieli prawo postawić pytania, których prawomocności są na dodatek gotowi bronić przed sądem. Brak mi tu przybliżonej choćby symetrii, bo niby w imię jakiej uniwersalnej zasady ludzie mają wspierać Morozowskiego, a potępiać GP?
a tak na marginesie: widział Pan wczorajsze "Teraz My"? Podobał się Panu Morozowski?
|