|
Jest Polska, w której żyją między innymi dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę, że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami,(lub prowadzą biznesy) rozpoczynają pracę w wieku 25 lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na niego 2/3*25*12=200 średnich płac. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. Emerytura to 2/3*25*12=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich płac!! Przedstawiciel drugiej rodziny. W wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich płac 25-50 Lat 2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich płac. Różnica, więc 160 średnich*2500 zł(średnia płaca) =400 000 zł.(Za taką samą pracę-co na to prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Wracając zaś z powrotem do lat-daje to 13,3 lata różnicy pracy na korzyść jedynaków za taką samą pracę.
Dla identycznych warunków, lecz rodzin z jednym dzieckiem i rodziny wielodzietnej z dziesięciorgiem dzieci mamy zaś:
600 średnich i 300 *12=120 średnich płac w ciągu życia, (2/12*25*12=50) co daje różnicę 300 średnich płac w ciągu całego życia*2500=750000zł.(za taką samą pracę-co na to prawo, równość, sprawiedliwość, itp.?) Wracając zaś do lat pracy-daje to różnicę 25 lat na korzyść jedynaka nie uwzględniając nawet pracy przy dzieciach, która w normalnej ekonomii nie jest bez znaczenia.
Czy ludzie o takim pojęciu ekonomicznym jak wasze wiedzą cokolwiek o komunizmie, kapitalizmie, sprawiedliwości itd.?
Pozostaje nadzieja, że ostatni będą pierwszymi!
Mnie interesuje okradanie zgodne z NORMALNĄ matematyką-nie ekonomiści z Tworek!
|