Szukaj wśród artykułów
  

















SUBskrypcj@
Subskrypcja BezCenzury.Net

Twój email



dowiedz się więcej >> 
 
    

Temat: Uliczne gwaryOd: Grzegorz_N
Odpowiedz
Uliczne gwary – spotkanie po latach  Dzień dobry panie profesorze!  Cześć Beniu! Kopę lat! Co słychać?  Dokładnie trzy panie profesorze. Ano nic dobrego, świat sie dali wali zewszond.  Ale tobie to chyba już nic nie grozi?  Oj grozi panie profesorze, grozi dziś każdymu. Bida nadal do gara zaglonda, roboty ni ma, drób na grype pada i Euro waluto jeszcze straszo.  To będzie lepiej J  I pan w to wierzy? Taż to dopiero przyjdzie nam umierać bez pochówku i łopieki jakiej.  Sam przecież walczyłeś Beniu na styropianie o wolność i demokrację.  Jaka to demokracja, 90% narodu nie słuchajo. Anarchija prawa i wszelakich instytucji. Afera afere goni, a łoni tylko maluczkich ścigajo i gnębio. A prezes Wodnika, a radny co miejskim asfaltem stoi?  To prawda Beniu, komornicy dziś mają tylko żniwo, a jak się odwołasz, to będą cię zwodzić gerichty, żeby zdążył ściągnąć co trzeba. Odsetki w jedną stronę liczą.  Właśnie, mnie dajom siedem dni na skargi wszelakie i siano wołajom. Jem nic nie zamyka drogi.  Konstytucja nie wszystkich Beniu widać obowiązuje, chciałbyś się równać z sędziami dożywotnimi? Wiesz, że służby specjalne wiecznie rządzą. I media libertyńskie za sobą mają.  Te psubraty pierwsze powinny w kreminale gnić, pijusy jedne i zboczeńcy. Państwo w państwie. Kodeks karny ich nie tyka.  Nie ubliżaj czasem Beniu nikomu, a zwłaszcza personalnie, bo żaden Strasburg ci nie pomoże, dziś już politycznych nie ma i oskarżą cię o naruszenie dóbr osobistych — to jedna europejska rodzina.  Jaka rodzina, lichwa, mosonery jedne! Jak bedziem ich dane chronić, to nigdy ich nie rozliczym. Winnych nie znajdziesz.  Wyluzuj się, są rejestra, przyjdzie czas na nich. A póki co, to będzie gorzej, tylko u władzy można jeszcze kawiory, łososie, oliwki, kraby i inne owoce morza południowego zjeść.  I jaka to sprawiedliwość panie profesorze, żeby te wipy wiecznie obiady czwartkowe mieli i w filharmonijach sie modlili na okrongło?  Sprawiedliwość Beniu to znajdziesz dopiero po drugiej stronie i to wówczas jak nie nagrzeszysz.  Jak tu nie grzeszyć jak nóż sie sam otwiera w kieszeni na te chołote amoralno. Toż jak se sami sprawiedliwości nie wymierzymy, to sam pan powiedział, że na sendziów nie ma co liczyć. Biurokracyja straszna.  To prawda, czasy bolszewickie wróciły w dwójnasób. Karabiny ostre tylko zamienili na represje ekonomiczne i prowokacje. Kapuś na kapusiu stoi, procedury bolesne jak baty.  Ma pan racje profesorze, prawdziwych patriotów obsmarowujom tylko w prasie.  E tam, kompleksy pismaki lokalne mają, do samorządu się pchają, posmakowawszy na bankietach tego miodu. Zresztą gazetę tą kupują tylko dla ogłoszeń prostytuckich i kuponów.  Ja bym sie z panem nie zgodził. Ma łona swojo zalete. Za dwa złote, papier ten jest dwukrotnego użytku.  To żadne nowiny, jakość jego nadal nie idzie z duchem europejskim No i mięsem armatnim rzucają paparazzi w przeciwników politycznych. A czemuś się to Beniu nie ustawił jak ten Kul.. siak, gdzie twoja kamienica?  Ja z tych bidnych Benków panie profesorze, sam zalegam z czynszamy, liczniki co rusz zdejmujom i śmieci musze do lasu wozić, bo kubły mi zrabowali.  To idź na jaką blokadę, urząd okupuj i protestuj przed MOPS-em, czy jaką parafią.  Ja nie z te wiary, a zresztom ksiundz jak sam nie weźmie to już na pewno tacom sie nie podzieli. A na gumowe kule, to ja sie narażał nie bede i tak na jedno łoko nie widze.  Masz rację Beniu, jak oni z młodzieżą polską, co z pedofilią walczy się nie liczą, to ciebie ciepłą wodą na pewno nie ochrzczą.  A czy te policjanty to dali ZOMO, czy im jakie prochy podajom. że sumienia nie majom wsiech Polaków bić?  O pracę się boją, rozkaz muszą wykonywać, bo z hiobizmu nie wyżyją.  A co pan sondzisz o tym kurc doppelbracie, co łon tak tym hamerykanom zadek liże? Znaczy sie infan -tylnie w Iraku chłopaków przetrzymuje?  Ano widzisz, dawniej wódz na czele jazdy jechał, dziś inaczej się interesy robi. Głupi się trzyma ideologii, a mądry z bogatym trzyma.  Wole z bidnym, ale uczciwym, jak z bogatym złodziejem i terrorystom trzymać. Wujek Sam innych rozbrajać chce, a własne atomy trzyma. Już kara na ich nowe orle łany itp. ścionga.  Niech sobie ściąga, ale jakim prawem my za nich karku nadstawiamy i sobie wrogów przys- parzamy. Już raz nauczkę mieliśmy z Anglika- mi, gdy nas olali. Nasze dywizjony walczyły o Londyn, a potem był Teheran, Jałta i Poczdam.  I co robić panie profesorze, jak tu żyć?  Spoko Beniu, na górze już pęka trójca w szwach, Pan prezydent chce swoją partię rozegrać - i nie chodzi tu o IV RP - to jest agonia prawiczków. Nie nerwujsja. Posłuchaj sobie Radia Maryja, Pooglądaj TV Trwam i puść maila do o. Dyrektora.  A co mi z tego jak już nie bedzie nic polskiego, już łojciec sie umie zabezpieczyć przed spamerami. Historie wywróco, ziemie wykupiom, za parob- ków wezmo. Małyszem nas nie nakarmiom!  Szukaj ludzi, ratuj się kto może, dobrze wybierać i jednoczyć szeregi w wyborach trzeba. Ruch społeczny ci pomoże.  Oj smutno mi, oj smutnoL Grzegorz Niedźwiecki, marzec 2006 http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/


•  Uliczne gwary  Autor: Grzegorz_N   16.03.2006 20:25

Krótko X