|
Jak wszyscy doskonale wiedzą, każdy nowy dzień przynosi ze sobą ciągle coś nowego, bardzo często jakąś zaskakującą informacyjną niespodziankę. Po przebudzeniu, rano, dzień zaczynam od łyknięcia mocnej kawy i „łyczka” (dez) informacji z radia lub tv. Po włączeniu telewizora, co widzę i słyszę(?!). Normalka - plują na „moich”, włączam radio, oczywiście – plują!. Otwieram dopiero, co kupioną gazetę, tu też – plują! Pozostał mi jeszcze komputer, ale tam ( bez czytania) też już wiem, co będą pisać (czytaj –pluć) zwłaszcza, że mam wiedzę do kogo należą największe w Polsce portale internetowe. Wszystkie te media ( takie mam przeświadczenie) jakby były skomasowane i połączone w jeden super propagandowy kanał informacyjny, który ma wyłącznie za zadanie i na celu, atak we wszystko to, co ma związek z PiS-em. Po przerobieniu lekcji z podwójnej kampanii wyborczej, obecnie już wiem, na co jest stać politycznych już nie przeciwników, a - wrogów!. Są doskonale i na nowo zorganizowani, wyłącznie w jednym celu - atak na Prezydenta, rząd i oczywiście jego PIS –owskie nie tylko polityczne, ale i wyborcze zaplecze.
„Medialne opluwanie” - to stało już codzienną rutyną wrogich nam środowisk, zdążyliśmy się już do tego całkowicie przyzwyczaić. A nienawiść do PiS-u zróżnicowana jest wyłącznie „natężeniem” plucia w poszczególnych mediach!. To nie jest przypadek, że rano czytam sensacyjny artykuł w gazecie, zaraz po tym słyszę w radiu głos zatroskanego Bronisława Komorowskiego i nieustannie jątrzącego Stefana Niesiołowskiego, oraz ubolewającej wręcz płaczącej - Moniki Olejnik. Na okrągło przez 24 godziny, ciągły nieustanny atak z pokładów „pancerników” portali internetowych, radia i stacji telewizyjnych, zwłaszcza z TVN, TVN 24 oraz wszystkich stacji Polsatu. Do niedawna jeszcze się jakoś hamowali, ale od kilu dni już oficjalnie – bezpośredni chamski atak! Informacyjna trucizna „wylewa” się zewsząd, w wyłącznie jednym celu – ogłupić i skołować do granic możliwości, zwykłego szarego odbiorcę!
Kontrofensywa PO w połączeniu z SLD przyniosła określony,odwrotny od zamierzonego - skutek. Praktycznie przestałem oglądać i słuchać TV i radia, a w szczególności bzdur ekspertów rodem z Platformy lub innej zaprzyjaźnionej, a wrogo usposobionej do PiS-u partii. Zwykle komentarze zaproszonych do studia gości wyglądają tak, że analizuje się przeważnie wypowiedzi wyłącznie polityków PiS-u lub samych braci Kaczyńskich. Podsumowanie informacji, zazwyczaj zawsze wieńczy nieprzychylny komentarz. Do tego dochodzi krytyka rządu o tym, że Marcinkiewicz zdążył w trzy miesiące nic nie zrobić, a wyłącznie popsuć. To również się już przejadło - "co za dużo to nie zdrowo".
Jaki z tego morał? Jak na razie, z każdą medialną salwą kłamstw i oszczerstw, słupki poparcia dla PiS-u według różnych (wrogich do niedawna też) sądażowni wbrew oczekiwaniom – rosną ! Ankieterzy i dziennikarze, którzy zostali oddelegowani na pierwszą linię walki propagandowej, całkowicie zapomnieli o jednej z podstawowych zasad – o zwykłej uczciwości. Atak medialny, zwłaszcza prasowy, aby był celny i skuteczny, musi być wyjątkowo wiarygodny. Niestety, wiarygodność większość mediów straciła w trakcie zafałszowanej, szczególnie z ich strony - kampanii wyborczych. Dziś Polacy są już uodpornieni na wszelką dezinformację i kłamstwa, zwłaszcza płynące z wiodących pod tym względem prym - Gazety Wyborczej i Trybuny. Zresztą „plebs” i moherowe berety” jak zwykli już ich określać, ci lepsi z ( Polski –A) nie czytują tych gazet z prostej przyczyny – ponieważ nie jest ich na nie stać!
Konkludując, może wrogie media zorganizują miedzy sobą jakiś konkurs, a ich naczelni wybiorą tym razem, już w „uczciwej” rywalizacji tego, kto z nich najlepiej potrafi – opluwać (?!).Byle i w tej, tym razem już bartobójczej rywalizacji, nie doszło również do kłamstw i fałszerstw, w ustalniu - kto wygrał...
|