|
Stowarzyszenie „VICTORIA”
Prezes
Bogusław Maśliński
zam.14-300 Morąg
ul. Warmińska 15b/6
tel.(089)530-56-46
e-mail:vipbob@wp.pl
http://www.victoria.go.pl/
Do Prezesa Rady Ministrów
Rzeczpospolitej Polski
Kazimierza Marcinkiewicza
List otwarty
W imieniu Stowarzyszenia „Victoria” składam serdeczne życzenia owocnej pracy
dla dobra Rzeczypospolitej Polski tak panu premierowi jak i całemu rządowi.
Życzę dalszej determinacji w naprawie kraju, tego oczekują wyborcy.
Pomimo nacisków mediów, z sufitu spisanych sondaży Polacy poparli PiS.
Tak w wyborach parlamentarnych jak i prezydenckich.
Na pana jak i cały rząd ciąży ogromna odpowiedzialność za ojczyznę.
Wyborcy oczekują, że rząd nie podda się wpływom tz. grupom zachowawczym.
Społeczeństwo poparło PiS ponieważ oczekuje że Polski wymiar sprawiedliwości nie
będzie tylko z nazwy. A taka sytuacja jak Białystok czy Katowice to nie będzie tylko
precedens, wszyscy będą równi wobec prawa. Dotyczy to także to tych tz. w białych
rękawiczkach.
Sądy nie będą bronić prywaciarzy, którzy nagminnie łamią prawa pracownicze.
Obecny stan nie tylko w sądach ale i urzędach, to równi i równiejsi.
Bezprawne działania administracji jest także skierowane przeciwko najsłabszym. Dzieciom.
Panie premierze z wielką uwagą wysłuchałem expose, zabrakło w nim przywrócenie ulg inwestycyjnych.
Tajemnicą „Poliszynela” jest, że te ulgi zostały inwestorom tworzącym miejsca pracy
odebrane na wskutek nacisku banków.
Nie jest tajemnicą, że większość banków jest w rękach zagranicznych inwestorów.
Nie wszystkim zależy na rozwoju Polski.
Panie premierze śmiem twierdzić, że taka ulga znajdzie się w pakiecie o przedsiębiorczości.
Natychmiastowa regulacji jest konieczna w dokumentacji o Unijne wsparcie.
Obecny stan to utrudnienia w przedstawiania wniosków, nie wymagane przez Komisję Europejską. Cel to utrudnienie rozwoju, usamodzielnienie gospodarcze, na zasadzie, czym gorzej tym lepiej.
Panie premierze nieśmiało zwracam się do pana premiera o rozważenie propozycji
ujednolicenia podręczników szkolnych w klasach podstawowych jak i gimnazjum. Zaznaczam, że nie pogorszy to wiedzy uczniów, a na pewno zmniejszy obciążenia finansowe.
Panie premierze pozostałością po PRLu jest prenumerata prasy przez urzędy.
Uważam że ten archaiczny zwyczaj można zakończyć jednym rozporządzeniem
poprzez rozporządzenie opublikowane w Monitorze Rządowym.
Oszczędności liczone w miliony w skali kraju bez uszczerbku w budżecie można przeznaczyć
na dożywianie dzieci.
Nie można ponad dobro bezbronnych Polskich dzieci stawiać dobro koncernów prasowych
czy wydawców niejednokrotnie krytykowanych za wątpliwą treść podręczników.
Życzę całej radzie ministrów owocnych prac.
Prezes Stowarzyszenia „Victoria”
Bogusław Maśliński
Morąg 2005-11-10
|