|
Wokół Lecha i Jarosława Kaczyńskich oraz PiS rozpostarto „czarny piar” i osiągnięto przez to wielki sukces, wykorzystując do tego celu , głównie wszystkie dostępne dziś media. Czym jest w takim razie, ów „Czarny Piar”? W czarnym piarze chodzi o oczernianie konkurencji, ale tak by ludzie, którzy go rozpowszechniają byli bardzo wiarygodni, wręcz nieskazitelnie czyści . Specjalistami w tej dziedzinie często zostają byli dziennikarze, ludzie tajnych służb, socjologowie, którzy doskonale znają specyfikę swojej pracy, i to przekładają nie tylko jak ma to miejsce dziś - na wybory, ale na charakter „swoich usług” dla przeciwników, zazwyczaj politycznych. Sensacyjne wiadomości pojawiają się zawsze tam, gdzie chodzi o duży, bądź jeszcze większy kapitał i wielka władzę. Jak wszędzie w brudnej walce tak i tu, oprócz czarnego , mamy również i „biały piar” . To ten specyficzny rodzaj pokazywania, ukazywania, przedstawiania zazwyczaj swojego kandydata, często płatnego chlebodawcy w jak najlepszym świetle.
Przykład Jacka Kurskiego, który dał się zmanipulować i wciągnąć w bagno Donalda Tuska , jest niczym innym tylko jednoczesnym sukcesem tamtego „czarnego i białego piaru”. Ktoś z wrogiego obozu świetnie zauważył i dostrzegł jego agresję, oraz całkowite oddanie sprawie wyborów prezydenckich. Konkurencja bardzo sprytnie i przebiegle postanowiła „założyć” na niego pułapkę , co się jej trzeba przyznać i pogratulować - całkowicie udało !. Wyeliminowano „bul teriera” Kaczyńskich , takim przydomkiem sam się określał - Jacek Kurski. A jak nie ma tak groźnego i wściekłego „psa”, można będzie ponownie atakować PiS i braci Kaczyńskich. Uważam stanowczo, że powinno się skończyć z taką nad wyraz zdecydowaną „anty kampanią” , uderzającą w Lecha Kaczyńskiego. Wreszcie najwyższy czas, ujawnić prawdę o grze wszystkich przeciwników IV RP, czas na kontr ofensywę !.
Czy dziś można mówić o nieformalnym spisku, przeciw Lechowi Kaczyńskiemu? Myślę, że tak , taki niepisany spisek istnieje, i nie od wczoraj czy miesiąca, lecz od bardzo dawna, od początku przemian , czyli od 1989 roku. Nie dotyka on tylko Braci Kaczyńskich czy PiS , ale wszystkich sił prawicowych tych, które chcą wreszcie przerwać ten niekończący się serial przemiennej władzy UD-SLD-UW-SLD-(2005-?) Wtedy 16 lat wstecz, to znacząco większa grupa od „okrągłego stołu” , podzieliła między siebie Polskę, swoje wpływy i władzę. Trwa to do dziś, i jest to układ szczególnie chroniony przez ludzi wywodzących się z Unii Demokratycznej, następnie przemianowanej Unii Wolności, oraz środowiska szeroko pojętej lewicy. Każdy, kto zbliży się do władzy z poza ‘układu” jest – niebezpieczeństwem i zagrożeniem dla interesów grup biznesowo-politycznych powiązanych wyłącznie z liberałami i komunistami.
Społeczeństwo polskie szczególnie dziś jest nieustannie szpikowane „czarnym piarem” o PiS-ie i Lechu Kaczyńskim, który ponoć poprzez swoje działania chce zrujnować polskie firmy, zmiażdżyć wszelką konkurencję, wprowadzić Polskę w przepaść. Zastanawiam się , które z firm działających w public relations w sektorze czarnego piaru podjęło się tak ohydnej roboty, zleconej przez sztabowców Donalda Tuska? Ile to kosztowało Platformę Obywatelską, by osiągnąć cel jakim dziś jest – prezydentura RP . Niestosowne wykorzystanie sprawy hospicjów przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, warszawskiego metra i wszystkich problemów stolicy przez choćby Julię Piterę, służby zdrowia przez Religę itd.?. Przykłady można mnożyć, celowa robota przeciw śmiertelnemu wrogowi układów jakim stał się symbol braci Kaczyńskich. Jeszcze nie tak dawno Pitera, Religa i inni bronili i opowiadali się przez lata za Lechem Kaczyńskim. Pitera, do niedawna broniła Kaczyńskiego, jak „lwica” z SLD – Millera. Religa jeszcze kilka miesięcy wstecz opowiadał się, że najbliżej mu do programu PiS i ewentualnie poparcia w wyborach prezydenckich Lecha Kaczyńskiego.
Co więc się stało, że ci „faryzeusze” nagle odwrócili się od swoich pierwotnych przekonań, i skierowali swoją uwagę na Tuska? Otóż to są właśnie układy, pieniądze stanowiska, na które nie chciał najprawdopodobniej pójść kandydat PiS na prezydenta. Co innego Tusk , on widać przygarnął ich , i bardzo wielu innych tych wszystkich, którzy skutecznie zniszczą Lecha Kaczyńskiego.
Jestem przekonany, że sztabowcy PO marzyli o takim „ bul terierierze” jakim jest Jacek Kurski. Nie mogąc go pozyskać i mieć do własnych celów, postanowili go zniszczyć i wyeliminować z gry, co doskonale im się udało. Najwyższy czas , aby Lech Kaczyński pokazał „lwi pazur” Donaldowi Tuskowi – dyskusja merytoryczna wystarczy, by całkowicie się pogubił.
|