Nie było niespodzianki po pierwszej rozprawie: Minister Skarbu Państwa kontra dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej. Sędzia odroczył postępowanie do listopada br., aby strony mogły w pełni umotywować swoje wnioski dowodowe. Prawnicy żartują, że przy tym tempie procesu odwołany dyrektor PŻM, Paweł Brzezicki spokojnie dotrwa do emerytury.