Mój dziadek oddał bułkę ojcu, ojciec mnie ja dziecku i na to wyszło, że nikt z nas nic nie dostał, bo każdy sobie na bułkę sam zapracował.
Wy "naukowcy" zaś cudów dokonujecie, bo zajmujecie się "pomaganiem" dzieciom, dzieciom, które nie gorzej od was następnie pracują a mnie od głupca wyzywacie!