|
Aktualny Bezpieczniku! Nie wiem kim jesteś, ale zapewniam Cię, że wyniki mojej pracy były fatalne nie dlatego, że ich nie było, ale dlatego, że nikt ich tak naprawdę nie oczekiwał. Uważam że cała ta pisanina na tych i innych stronach czy łamach do nieczego nie prowadzi. Psy szczekają, karawana jedzie. W Polsce ujawniono już setki afer, lecz każda następna ujawniona zadziwia nas jeszcze bardziej. I co? I nic... Zostajemy z tym zdziwieniem, a ci bohaterowie afer śmieją się w kułak z tych, którzy je ujawnili.
Wierz mi, Bezpieczniku, pracowałem w branży, w której miałem dostęp do naprawdę cennych informacji. Przez długi czas sądziłem,że prawo i zwykła ludzka przyzwoitość nakazują wykorzystywanie tych informacji dla dobra ludzi (to była państwowa instytucja). Jednak im więcej wiedziałem, tym bardziej dochodziłęm do przekonania, że w Polsce "instytucja państwowa" służy wyłącznie celom prywatnym. Nawet nie partyjnym, czy mafijnym, ale egoistycznie prywatnym. NIe dość że nie mamy dobrze funkcjonujacego Państwa, to i mafię mamy do dupy za przeproszeniem. Ruscy i Azjaci biją nas pod tym względem na głowę. NIe mówiąc o Żydach.
Dlatego uważam , że każdy kto [odejmuje się takiej działalności jak ujawnianie faktów, niewygodnych dla możnych tego kraju, skończy fatalnie. I to nie dlatego, że go ktoś ustrzeli czy wsadzi do pudła. Nie! Państwo jest za leniwe, a mafia - ma inne sprawy na głowie. Tutaj wszyscy wszystkich olewają, kapujesz? Ludzie mają w dupie wszystko. To że jakiś dziennikarzyna ujawnia w pocie czołą "powiązania" - mają w dupie i czytelnicy, i ci co kręcą. Prokurator, policjant, ubek - mają w dupie takie teksty, bo szmalu z nich im nie przybędzie, a tylko udręka i robota.
Afera Rywina? Śmiech na sali - kilku facetów odstawia show dla gawiedzi. Zresztą, teraz mamy fajniejsze widowisko - bomby w Iraku. Komu by się tam chcialo czytac jakieś pierdoły o "powiązaniach polityczno-biznesowych". Są powiązania i będą. Wszystko już zostało ujawnione, wszystko zostało powiedziane. I co? Ktoś poniósł karę, jakieś konsekwencje? Nikt. BO Państwo ma to wszystko w dupie. Łącznie z premierem tego państwa, prezydentem tego państwa, prymasem tego państwa i 40 milionami obywateli tego państwa, które zaraz zniknie z mapy.
I nikt tego nie zauważy, drogi Bezpieczniku.
Chyba że Ty i ja. No i mój szwagier, z którym żesmy nie takie numery wywijali. Bedziemy mogli sobie siąść przy flaszce i powspominać, jakeśmy "dowalili" tym łobuzom. O ile jeszcze będzie nas stać na flaszkę.
Pozdrawiam. Trzymaj się ciepło. |