Roman Sklepowicz: „Ofiary systemu bankowego umierają w ciszy. Niegdyś energiczni, aktywni ludzie. Dziś samobójcy, powieszeni, powaleni zawałami, ciężką depresją, obłędem. To co robię, robię właśnie dla nich.”
Co tu komentować. Z przerażeniem przeczytałem ten artykuł i pomyślałem sobie, że ci, co tęsknią za tzw. "socjalizmem" muszą w jakimś stopniu mieć rację, bo jak pamiętam, takich możliwości krzywdzenia ludzi nie było. Myślę jeszcze, że już żadne wybory nie zmienią tych ludzi na górze. Tu potrzeba rewolucji z użyciem siły. Czy to z kolei jest najlepsze...?