|
Dla mnie JOW ma jedna, podstawową zaletę: wymienia parlament na 460 (a najlepiej o połowę mniej) INNYCH ludzi. Nie wiem czy uczciwych, bo niestety nie wynaleiono jeszcze precyzyjnego urządzeia do pomiaru uczciwości, ale czy ktoś należy od "starego układu" czy nie - to można, przy elementarnej dociekliwości - stwierdzic. Wówczas też możnaby wrócić do tematu prywatyzacji. Wrócic, bo ostatnie lata to odchodzenie od tej koncepcji. Kaczmarek i jego młodszy brat Piechota zapoczatkowali proces renacjonalizacji gospodarki. Przyszło im ti tym łatwiej, że poprzednia ekipa AWS skompromitowała idee PPP. Dlatego ocja zerowa jest niezbędna. Owszem, złodziejstwo sie dokonało, ale uważam, że nie wszystko jest stracone: przecież akty notarilane zawarte w wyniku przestepstwa można unieważnić. I odebrac zagrabiony majątek. Górale ze wzgórz Golan mawiają: chcesz pokonać wroga, zabierz mu jego pieniądze. Wiem, że zaraz podniesie sie krzyk, że to bolszewia, grabież - ale powtarzam: dotyczy to tylko tych procesów prywatyzacyjnych, które przeprowadzono z ewidentnym naruszeniem prawa. Nawet tego,które teraz obowiązuje. Pozdrawiam |