Leszek Andrzej Łukowski, zaufany człowiek Artura Balazsa, jego wieloletni partner w biznesie i powiernik głęboko dotąd skrywanych sekretów – nie wytrzymał i wygarnął na łamach „Trybuny” całą prawdę o swoim dotychczasowym „Ojcu Chrzestnym”.
Nawet jeżeli Jurczak jest paszkwilantem, to słowa Łukowskiego rzeczywiście robią wrażenie. Czytałem jego wywiad w "Trybunie" i jeżeli jest on autoryzowany, to znaczy, że nawet paszkwilant może napisać coś rzeczowego.