|
Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu ma sprawdzić czy za znikaniem zboża z magazynów stoi Artur Balazs. Taką możliwość sugeruje piątkowa "Trybuna".
Podjęcie czynności zlecił poznańskiej prokuraturze prokurator krajowy na polecenie ministra sprawiedliwości.
Piątkowa "Trybuna" napisała, powołując się na Andrzeja Leszka Łukowskiego - biznesmena, prezesa Kompanii Zbożowo-Młynarskiej oraz spółki Rolmłyn, że za znikaniem zboża może stać Balazs, minister rolnictwa w rządzie Jerzego Buzka, dziś poseł SKL.
Zapytany przez "Trybunę", kto w sprawie zboża "pociąga za sznurki", Łukowski oświadczył: "Artur Balazs. I jak zawsze wszystkim steruje z cienia, z ukrycia. Obawiam się, że tak dobrze jest zakryty, iż kolejny raz nic mu nie zagrozi, żadne konsekwencje nie spotkają. To niebezpieczne dla Polski, dla gospodarki, bo niech pan zobaczy, co się dzieje: zboże znika z silosów, drożeje chleb, mamy początki paniki na rynku".
Rzeczniczka prokuratora generalnego Małgorzata Wilkosz-Śliwa poinformowała w komunikacie dla PAP, że czynności zlecone poznańskiej prokuraturze "mają na celu procesowe zweryfikowanie" opisanych w "Trybunie" okoliczności. "Wyjaśnienia wymagają informacje wskazujące na nadużycia w zakresie obrotu ziemią po byłych PGR oraz nieprawidłowości w obrocie zbożem, zasygnalizowane przez rozmówcę gazety Andrzeja Leszka Łukowskiego" - oświadczyła.
(PAP)
|