Legendarny lider pierwszej „Solidarności”, Andrzej Gwiazda, odmówił przyjęcia nagrody Truman – Reagan, zwanej Medalem Wolności, przyznawanej przez amerykańską Fundację Pomnika Ofiar Komunizmu. Poniżej, za portalem www.obywatel.pl prezentujemy stanowisko Andrzeja Gwiazdy w tej sprawie. Zachęcamy do lektury i przekazania tego tekstu jak największej ilości osób.
No cóż. Znam osobiście pana Andrzeja i panią Annę. Ludzie o dużych ambicjach i bardzo szczeży. Oddali by życie nie tylko za człowieka, ale i sprawę. Znam również i tzw Bolka, który też nie jest aż tak zły jak to pisze się o nim.
Jeszcze w latach dziewiećdziesiątych nikt nie interesował się panią Anią. Żyła bardzo skromnie aby nie powiedzieć poniżej egzystencji. Zresztą co będę pisać, ludzie skromni są zawsze wykolegowani przez kolegów. Oni nie upomną się o swoje, a Ci, którzy zrobili karierę polityczną na ich barkach i nasycili swoją rządzę zostają zmuszeni do przypomienia sobie jak to doszli do władzy.
Jestem prawie na 100% pewny, że sami tego nie wymyślili.
Życzę więc pani Annie Walentynowicz i panu Andrzejowi Gwiazda oraz wszyskim innym dużo zdrowia.