|      |
|
| FELIETON GOŚCINNY |
|
| Interpretacja zniesławienia przez pryzmat kodeksu karnego |
| Pozwoliłem sobie na przypomnienie historii Andrzeja Marka - dziennikarza , redaktora naczelnego „Wieści Polickich” który został skazany na karę więzienia za kilka słów prawdy. Wkrótce ma pójść do więzienia za to tylko że nie przeprosił umoczonego urzędnika z Polic. Prezydent Kwaśniewski nie skorzystał z aktu łaski dla dziennikarza, być może uznał, że trzy miesiące zlecą jak z bata strzelił. Wolał ułaskawić inne osoby, w tym przyjaciela Sobotkę, którego syn był osobistym ochroniarzem prezia. |
|
|
Czytaj cały artykuł
|
|
| Temat: Interpretacja zniesławienia przez pryzmat kodeksu karnego | Od:
Jurek Trojanowski
|
| Data: 23.01.2006 10:45 |
Odpowiedz |
|
Znam lepszy numer, niestety. Człowiek został skazany z tego artykułu (par.1) za napisanie listu do gazety. List się nie ukazał, gazeta nie przeprowadziła żadnych własnych ustaleń, co do prawdy informacji, ale od razu przekazała go miejscowemu notablowi (jeszcze z nadania pzpr!), którego dotyczyła krytyka. Po 7 latach procesu, w trakcie którego nie zrobiono nic, człowiek został skazany zaocznie. O terminie rozprawy nie powiadomiono skutecznie, ale dla sądu to nie powód, do wznowienia postępowania. Również to, że w trakcie tych 7 lat człowiek doznał wylewu i powinien mieć adwokata, bo sąd zaoszczędził i nie powołał biegłych, którzy by ustalili jego ewentualną poczytalność lub jej brak. Min. Ziobro (4-01 2006!!!) nie widzi nic zdroznego w takim postepowaniu sądu i odmawia pomocy. Jednym słowem IV RP w wydaniu tego pana to jakiś peerel, i to z lat 1950-tych jeszcze. |
|
|
|
|
|
|