|
Marek, "dziennikarz", napisał stek kłamstw - to po pierwsze. Po drugie - nie kierował sie interesem ogólnym, społecznym, tylko własnym prywatnym.
Po trzecie - każdy ma prawo do ochrony swojego dobrego imienia przed sądem, a nie w drodze polemiki, a sądy wszystkich instancji uznały,że Marek ma obowiazek PRZEPROSIĆ pokrzywdzonego przez siebie. Marek przeprosić nie chce i ZA TO ma isć do pudła. I nie pomogą tu, ani żadne klatki przed sejmem ani koleżeńskie apele innych świętych dziennikarskich krów. |