|
Minister Religa doskonale zna srodowisko lekarskie i wie ,ze dawanie lapowek,przyjmowanie "prezentow" to normalka w naszym spoleczenstwie.Mieszkam od lat na zachodzie,tutaj nikt nikomu nie robi laski.Kiedy moja zona po udanej operacji,odwdzieczyla sie bukietem kwiatow,butelka markowego koniaku,lekarz byl ogromnie zdziwiony .Tutaj praliny,flaszka wina to norma ,nikt wiecej nie oczekuje,zwykle dziekuje ,tez wystarczy.Nasza znajoma,profesor onkologi,kiedy byla na sympozjum z polskimi profesorami.Kiedy wysluchala ich opowiesci,o willach,wypasionych Mercedesach,zrezygnowala z zaproszenia kolegow po fachu do domu na kawe.Poczula sie jak uboga krewna.Pani profesor doszla do wniosku,zeby dorobic sie willi z basenem,grubego Mesia,spedzac wakacje w najekskluzywniejszych kurortach,musialaby zarabiac,co najmniej jak minister zdrowia na Zachodzie.Jaki z tego wniosek?,znaczy biora!Prawde mowiac nasi sobie winni,taka u nas juz mentalnosc,czy trzeba czy nie sami dajemy.Polska powinna wprowadzic system kart elektronicznych,na ktorych sa zawarte wszystkie dane o pacjencie,jest to w pamieci komputera .Mozliwosci mataczenia zostalyby ograniczenia.W Niemczech nie ma rejonizacjii to nalezy wprowadzic w Polsce. |