| Temat: Re: Zarząd nie blokował | Od: Andrzej Montwiłł |
| Data: 13.12.2005 16:54 |
Odpowiedz |
|
Należy przyznać, że rzecznik prasowy ZMPSiŚ SA nie ma łatwego życia bo po pierwsze musi mówić o sprawach w których chyba niezbyt się dobrze się porusza a po drugie to trzeba przyznać, że umie pisać tak aby nic nie napisać konkretnego i do tego być gardą Zarządu, który nie chce powiedzieć prawdy w sprawie podwyższenia kapitału na Drobnicy. Dlaczego nikt nie chce powiedzieć prawdy o kapitale na Drobnicy? Bo jest zbyt trywialna a z drugiej strony pokazałaby jakie mechanizmy rządzą przekształceniami w porcie w Szczecinie. Mechanizmy, które spowodowały, że dla ochrony interesów konkurencyjnego spedytora Eurocargo nie pozwolono na wejście do Drobnicy Rentransowi Cargo. Sam usłyszałem w swoim gabinecie (jesień 2003 r.)od p. P. Kossakowskiego (właściciel Eurocargo), że nie zgodzi się na podniesienie kapitału w planowany sposób i zrobi wszystko co będzie możliwe aby nie doprowadzić do jego podniesienia. Słowa były ostre i zdecydowane. Oczywiście nie zmieniłem swojego zdania i popierałem pomysł zarządu Drobnicy bo jakie wyjście ma firma, której zadłużenie na rzecz ZMPSiŚ SA było od 2004 r. pernamentne i sięgało kilku milionów złotych a kontrahenci odchodzili do innych portów bo spółki nie stać było na jakiekolwiek inwestycje w suprastrukturę portową celem dostosowania się do oczekiwań rynku. Taką możliwość dawało wejście trzech mocnych spedytorów w spółkę Drobnica, bo kierunek ich działania odpowiadał wizji przekształcania Drobnicy i portu. Niestety przeciwników takiego scenariusza było wielu. Tylko jeden miał odwagę powiedzieć mi to w oczy. Jednak od tamtego momentu zaczął sie cyrk a tempo mojego wyrzucania nabrało przyspieszenia a jak manna z nieba dla tych co do tego dążyli spadła w lutym 2004 sprawa Pomeranii. Bo pojawił sie jawny i czysty pretekst. W samym Zarządzie ZMPSiŚ SA miałem przeciwników, z których jeden już od połowy 2003, niedługo po wejściu do Zarządu, mimo, że podobno prawicowy zawarł przymierze z cześcią szczecińskiego SLD celem zajęcia mojego miejsca. Tak to się działo!:) śmiesznie. No cóż do gry wciągnięto nawet p. Z. Zalewskiego, który myślał, że jest myśliwym ale po kilku miesiącach (po moim wyrzuceniu bo tak to traktuję w świetle konkursu, przed rozpoczęciem którego znany był zwycięsca) sam stał się zwierzyną. Najważniejsze, że cel został osiągnięty. Kapitał na Drobnicy nie został podniesiony i układ sił w porcie został zachowany. Kto miał dalej grać pierwsze skrzypce ten gra je nadal. Kto przeszkadzał ten wyleciał i nie myślę tylko o sobie!!! I jakoś sie kręci, a że od półtora roku w porcie się nic nowego nie dzieje a sfera eksploatacji działająca na terenach Zarządu Morskich Portów się sypie to kogo to obchodzi. Czasem dochodzę do wniosku, że lepiej nic nie robić bo jak się próbuje wprowadzać nowe a tym samym naruszać czejeś wieloletnie układy to tylko dostaje się po łbie i nic więcej.
To co napisałem nie oznacza, że zarząd Drobnicy nie popełnił błędów. Oczywiście wiele, w tym jeden podstawowy jeżeli chodzi o procedurę podwyższenia. Kto zna dobrze sprawy Drobnicy ten wie, że nieraz miałem ochotę "udusić" ten zarząd ale z drugiej storny miał pomysł a że dwóch na trzech panów dawno powinno przestać pracować na Drobnicy to było oczywiste. Szanowałem Prezesa, za to, że brał to na swój kark. Myślę, że dzisiaj przyznałby mi rację co do tego, że trzeba było wcześniej zobić zmiany z zarządzie. Błąd "pychy" czy też poczucia niomylności.
To tyle na dzisiaj. Być może odezwą się moi dozgonni przeciwnicy, może ktoś z Zarządu ZMPSiŚ SA odezwie oburzony ale cóż. I tak długo siedziałem cicho uważając, że było i przeszło, jednak w sytuacji jawnego dezinformacji w sprawie tak kluczowej dla portu jak podniesienie kapitału na Drobnicy uznałem, że czas się odezwać. |
|