Już wiadomo po co rok temu walczono z poprzednim zarządem portowej spółki „Drobnica”. Sens całej awantury wyjaśnia pewien dokument, sygnowany przez obecnych włodarzy tej do niedawna dobrze prosperującej firmy przeładunkowej.
Panie Jania , ja też panu pomagałęm w kampani i wyborach. Po prostu na pana nie głosowałem. Uratowałem Pana od totalnej porażki!!! To ja też poproszę o stanowisko. O mogę być spikerem w Radiu Maryja. To teraz ponoć najlepsza trampolina dla takich nieudaczników jak ja. Panie Jania - proszę o pomoc!Q!!