Już wiadomo po co rok temu walczono z poprzednim zarządem portowej spółki „Drobnica”. Sens całej awantury wyjaśnia pewien dokument, sygnowany przez obecnych włodarzy tej do niedawna dobrze prosperującej firmy przeładunkowej.
Jak się wydało że syn Zyty Gilowskiej zarabiał u niej w kancelarii to PO wywaliło Zytę - choć wszystkim i jej samej było żal. A jak Pan Piotr Jania zatrudnił w dziale kadr w Drobnicy własną córkę - to czy PIS go też wyrzuci? Powinien. A to że wcześniej zwolniono w Drobnicy inną dziewczynę by zrobić miejsce dla córki Panny Jani - to chyba tak nieładnie. Czasy PZPR-u się juź Panie Piotrze skończyły przcież. Teraz Pan jest w PIS-ie - co się zwie Prawo i Sprawiedliwość - to Tadeusze się pytają gdzie to Prawo, gdzie ta sprawiedliwość? Ej wstyd w tym PIS-ie.