|
Sam przez to przechodzę. Rok siedziałem w areszcie, nie
wniesiono jeszcze aktu oskarżenia, na świadkach i na mnie
grośbą, szantażem, podstępem próbuje się wymuszać fałszywe
zeznania. Straciłem firmy, Rodzinę, znajomych, pieniądze.
Książka świetna, kupiłem 3 egz., przeczytałem, poleciłem
znajomym i klientom (prowadziłem kiedyś biuro rachunkowe)
Szukam kontaktu z autorem, chcę się dowiedzieć jak się bronić
w praktyce, jakich on użył argumentów i dowodów na rozprawach,
ja mam to wciąż przed sobą. Akcja PG i prokuratury p[rzeciw mnie
wyglądała jak wojna z mafią narkotykową. Przez 15 lat pracy
zapłaciłem 4 mln zł różnych podatków, zorganizowałem ponad 300
miejsc pracy. Wszystko zniszczono bo nie chciałem płacić haraczu
inspektorom UKS. W areszcie napisałem 1200 pism i na brudno
3 książki. Może kiedyś też je opublikuję. Pozdrawiam gorąco. |