Nękany przez komorników, policję skarbową, wsadzany do aresztu przez nadgorliwych prokuratorów i sędziów – oto portret polskiego drobnego przedsiębiorcy, który uwierzył w wolny rynek i demokrację. Wiktor Rębacz, autor książki „Zasady bezpiecznego biznesu czyli jak uchronić firmę i majątek własny przed nadużyciami władz skarbowych” – odziera nas ze złudzeń i uczy technik walki z biurokratycznym molochem. Lektura obowiązkowa dla każdego początkującego kapitalisty.
Wiecie co jest w tym wszystkim najważniejsze a zarazem najsmutniejsze? No ekstra że nawet byle jaki prawnik wygra sprawę w sądzie, że praktycznie 90% przypadków można wygrać po 3-4 latach a Państwowy burdel" zapłaci odszkodowanie. Tylko po pierwsze urzędnik co to praktycznie i bezkarnie zasądził karę i tak dostanie od jej kwoty nagrodę (ja to nazywam prowizją), biznes ukaranego zniknie czyli cel został osiągbnięty, burdel państwowy wypłaci odszkodowanie za jego własnych zapłaconych podatków i nas wszystkich a na koniec urzędaś zwany biurwą nie poniesie nawet w najmniejszym stopniu odpowiedzialności. W Afryce i nawet Ameryce środkowej są kraje gdzie policja czy nawet służby skarbowe nie mają wynagrodzeń lub naprawdę mniej jak głodowe. Utzymują się z tego co ukradną i zakombinują. Tym samym oni są zadowolenie, Państwo przymyka oczy, jest spora kolejka do pracy i wszyscy się cieszą ale nie ofiary. Proponuję ten sam system zalegalizować w Polsce. W końcu jeden Kluska to za malo. Zniszczmy Kapitalizm!!!! Przecież tak nas uczyl Lenin a potem praktycznie wprowadzał Stalin. Niech żyje czerwona rewolucja!!!!