Zbigniew Zalewski, niegdyś wiceprezydent Szczecina, szef miejskiej rady i pierwszoplanowy polityk zachodniopomorskiej prawicy , spędził ponad trzy miesiące w areszcie. Może tam spędzić następne pięć lat za korupcję, w którą – jak twierdzi – został wrobiony, bo przeszkadzał komuś w biznesie. Komu? Proces w tej sprawie rozpocznie się 12 października 2004.
Ciekawi mnie zapalczywość w działaniu prokuratora Świerka, który w mojej sprawie podobnie zbierał "dowody". Odsiedziałem również 3,5 miesiąca w AŚ-ZK w Szczecinie w celi 6 osobowej z człowiekiem któremu zarzucano wprowadzenie na rynek około 1000 kg narkotyków zaś spacerek miałem z celą recydywistów z których tylko jeden nie miał zarzutów o morderstwo. Cela morderców i cela pierwszy raz karanych na wspólnym spacerze. Podobnie jak u pana Zalewskiego. Przypadek czy może metodyka prowadzenia śledztwa przez pana prokuratora Świerka. Podobna sprawa której finału jeszcze nie ma ale zapowiadają uniewinnienia odbywać się będzie w Świnoujskim Sądzie Rejonowym. Tam prokurator Świerk wsadził do wiezienia "zorganizowaną grupę przestępczą" mrówek trudniących się przemycaniem papierosów ze statków białej floty. Chłopaki odsiedzieli od 3 do 8 miesięcy. Teraz okazuje się że sprawa idzie do umożenia. Ciekawe czy wystąpia o odszkodowania i kto je ewentualnie zapłaci. Może pan Swierk z własnej pensji. Postaram się uczestniczyc w tej rozprawie i zdać Wam relację z jej przebiegu. Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących.