Dzięki. A jednak - nie wierzę w oddolną edukację Ludu. I to wcale nie dlatego, a że mam na temat zdolności edukacyjnych Ludu niskie mniemanie. Raczej na podstawie obserwacji natury ludzkiej. Lud, a raczej te jego jednostki, które odczuwają chęć edukacji - a więc zdobywania coraz wyższych kwalifikacji, umiejętności i poziomu świadomości - robią to w celu oderwania się od Ludu, a następnie - w celu sprawowania nad nim władzy (na rozmaitych szczeblach i w różnych sferach). Proces alienacji elit jest nieunikniony - bo zawsze niewielu będzie podejmowało decyzje w imieniu wielu. Jak zatem osiągnąć taki stopien samo-edukacji i samo-organizacji Ludu, aby owa starożytna antynomia LUD/ELITA - przestała być potrzebna? Jak sprawić, aby ci, którzy wiedzą i mają SŁUŻYLI (a nie eksploatowali) tym, którzy jeszcze nie wiedzą ani nie mają?