|
Michnik miał w więzieniu dostęp do biblioteki, możliwość pisania. Poza tym, jak wynika ze słynnego wywiadu z Kiszczakiem, zdążył się zaprzyjaźnić ze swymi "oprawcami". Dziś w ramach wdzięczności - daje alibi "ludziom honoru: - Kiszczakowi i Jaruzelskiemu i łyżkę ciepłej strawy takim szujom jak Maleszka.
A nawet, gdyby był autentycznym, a nie tylko medialnym kombatantem, to nieupoważnia go do bycia szarą eminencją III RP. Ja, zwykly obywatel, który nigdy nie siedział, ale też nigdy nie donosił, ani nie należał do PZPR -takiego prawa mu nie daję. Są ludzie , którzy autentycznie stracili zdrowie, a nierzadko życie wczasach PRL. Spytaj ich i ich rodziny, czy walczyli o Polskę Michnika. |