Darek Wieczorek miał swego czasu duże ambicje i potrzebował srodków, ale dostał po uszach od swojego starszego, usmiechniętego kolegi Jacka. Myślę że dopiero zaczynamy doceniać Jacka jako naczelnego gangstera regionu. Oczywiscie - w gangstera w garniturze Europejczyka.
Ciekawe, czy w więziennych pasiakach też by się tak uśmiechał?