Jest w tej historii wszystko, co charakterystyczne dla polskich przemian gospodarczych ostatnich lat. Zmiany tak, aby nic się nie zmieniło. Polityka w tle. Szum medialny. Znerwicowani pracownicy. Trochę optymizmu. Sądy wydające przedziwne wyroki. Głupota obok odwagi i mądrości. Samo życie. Tylko seks pojawia się w formie wyłącznie wulgarnych figur słownych. Ale to przecież nie romans. Tylko polska gospodarka.
Wylazł z Pana bufon.Szanowny Dyrektorze, własnie przez pańskie lekceważenie załogi Zarzad, którego jest Pan członkiem nie ma w niej oparcia.
P.S.
Trzeba było się popisywac mysleniem przy konstruowaniu spartolonej umowy spółki,to może mielibysmy teraz czas na konstruktywna wymianę poglądow.