| Temat: Re: „Drobnica”. Wersja historii | Od: M. |
| Data: 06.03.2005 20:32 |
Odpowiedz |
|
Ja nie jestem pewien, Panie Dyrektorze, na ile sytuacja w Drobnicy wynika z braku zainteresowania, a na ile z niewielkiego rozglosu. Ja rozumiem, ze w Szczecinie (i na swiecie) wiele patologii, ale objawy korupcji, nawet w malej skali, zawsze sa prosta droga do lawiny. Bo apetyt korupcji wiecznie sie wzmaga. I jako taka korupcja zawsze powinna byc godna zainteresowania mediow. Trzeba to zainteresowanie brutalnie wymuszac. Szkoda zatem, co powtarzam, ze nie udalo sie rozpetac jakiejs lokalnej burzy medialnej. Bo zjawisko obrzydliwe i nie zmieni tego fakt, ze dokola morze powszechnej ostatnimi czasy obrzydliwosci. Trudno wszamac wieloryba, ale i tego zjesc da sie. Malymi kesami. A jesli do uczty zaprosi sie wielu biesiadnikow to impreza szybko sie skonczy. ;) Prosze nadal cisnac bande, nie dajac jej zlapac oddechu. Prosze nadal probowac akcji informacyjnych wsrod pracownikow - to wazne i nie wolno tego zarzucic. I prosze sie trzymac. Wygraja Panowie. Bo musza. Bo nie ma innej drogi, a stawka jest niebagatelna - mimo ze sa tacy, ktorym sie wydaje inaczej. Niech im sie wydaje.
Pozdrawiam. |
|