Jest w tej historii wszystko, co charakterystyczne dla polskich przemian gospodarczych ostatnich lat. Zmiany tak, aby nic się nie zmieniło. Polityka w tle. Szum medialny. Znerwicowani pracownicy. Trochę optymizmu. Sądy wydające przedziwne wyroki. Głupota obok odwagi i mądrości. Samo życie. Tylko seks pojawia się w formie wyłącznie wulgarnych figur słownych. Ale to przecież nie romans. Tylko polska gospodarka.
Panie Jacku spokojnie,pisanie artykułów na tym forum o gospodarce moim zdaniem nic nieda, po pierwsze jak Pan zaznaczył czeba umieć je napisać a po drugie Pan już napisał wszystko szczegółowo i skutek jest mierny "Brać portowa" jak nierozumiała problemu tak dalej nierozumie.Co do wulgaryzmów to jako stary praktyk portowy wiem że w tej firmie jak do kogoś coś nie dociera to "soczysty wulgaryzm" działa jak przysłowiowy kubeł zimnej wody a Sitwa która robi ten cały bałagan na Drobnicy to są ludzie takiego pokroju (kreatury spod ciemnej gwiazdy) do których tylko i wyłącznie dociera "soczyste słówko" oni innego języka nie znają i jakich użyć terminów ekonomicznych aby cokolwiek zrozumieli.Być może oni mają swój jakiś wewnętrzy dialekt jak Cyganie czy jakimś narzeczem indiańskim się porozumiewają i to chyba napewno a nie być może bo słowo pisane w języku polskim do nich niedociera .Jestem święcie przekonany że większość pracowników Drobnicy jest za Wami, tylko część jest przestraszona, część zaszantażowana a część się po prostu boi i moim zdaniem Panowie musicie radykalniej pokazać kto na Drobnicy rządzi, dosyć z samowolą tego tercetu Kowalewskiego ,tej Rady "Nadwornej" (bo trudno ten twór nazwać Radą Nadzorczą)i tego pokurczu politycznego jaki jest ZMPiŚ.Dajcie hasło "do boju" a niech Pan mi wierzy jest nas wystarczająco dużo aby zaprowadzić w Drobnicy porzadek, za długo cierpieliśmy przez tych różnego rodzaju wizionerów,więc sitwie ,matactwu i chorym pomysłom wydumanym w "salonach Watykanu" STANOWCZE NIE!!!!! Pozdrawiam serdecznie
XXL i niech tak narazie pozostanie