Jest w tej historii wszystko, co charakterystyczne dla polskich przemian gospodarczych ostatnich lat. Zmiany tak, aby nic się nie zmieniło. Polityka w tle. Szum medialny. Znerwicowani pracownicy. Trochę optymizmu. Sądy wydające przedziwne wyroki. Głupota obok odwagi i mądrości. Samo życie. Tylko seks pojawia się w formie wyłącznie wulgarnych figur słownych. Ale to przecież nie romans. Tylko polska gospodarka.
No własnie Pani Kibic jaka opcia, te czasy że rządziła lewica albo prawica się skończyły teraz już zrodziła się jakaś hydra polityczna a z "małżeństwa" tak skrajnych ugrupowań to może się zrodzić tylko coś ohydnego jakiś pokurcz polityczny w najgorszym wydaniu który nami rządzi i miesza w porcie