|
Sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen
postanowiła w sobotę, że "baron paliwowy" Jan Bobrek ma jednak
obowiązek zeznawać przed komisją, bo nie przysługuje mu prawo
całkowitej odmowy zeznań. Pytany na początku przez Romana
Giertycha (LPR) Bobrek kilkakrotnie już odmówił odpowiedzi.
"Cele śledztwa, w którym podejrzany jest pan Bobrek i cele
sejmowej komisji śledczej nie są tożsame, więc osoba wezwana ma
obowiązek składać zeznania" - orzekli ostatecznie eksperci
komisji.
Przyznali zarazem, że Bobrek będzie mógł uchylać się od
odpowiedzi na pytania, gdy uzna, że odpowiedź ta może narazić jego
lub osobę mu najbliższą, na odpowiedzialność karną.
Przed rozpoczęciem przesłuchania, komisja odebrała od Bobreka
przyrzeczenie, choć jego pełnomocnik wnioskował, by tego
przyrzeczenia świadek nie składał.
Świadek na niektóre pytania zadawane mu przez Romana Giertycha
(LPR) odmawia udzielenia odpowiedzi. |