Jest w tej historii wszystko, co charakterystyczne dla polskich przemian gospodarczych ostatnich lat. Zmiany tak, aby nic się nie zmieniło. Polityka w tle. Szum medialny. Znerwicowani pracownicy. Trochę optymizmu. Sądy wydające przedziwne wyroki. Głupota obok odwagi i mądrości. Samo życie. Tylko seks pojawia się w formie wyłącznie wulgarnych figur słownych. Ale to przecież nie romans. Tylko polska gospodarka.
To moze warto by sie rozejrzec czy przy okazji nie wycieknie skads lista zasluzonych dzialaczy "S", bez ktorych ten przewal by sie nie udal? Nie mowie, zeby zaraz szykanowac - absolutnie! Ale moze odlozyc ad acta. Moze jeszcze kiedys trzeba bedzie dmuchnac kogos analnie i potrzebny bedzie skuteczny lubrykant, ktory przekona zainteresowanego, ze to nie brutalny gwalt i tylko zdaje mu sie, ze mu dupa peknie. Ze to wyrafinowana ars amandi i jedynie amant, przez drobna nieuwage, wstepna pieszczote ulokowal byl na posladkach innej kochanki.