| Temat: Re: Nowi prezesi wkroczyli do | Od: Andrzej Montwiłł |
| Data: 17.02.2005 15:29 |
Odpowiedz |
|
Panowie
Janis Furkiotis, Zbignie Antonowicz i Jacek Wiśniewski
Przeczytałem panów list otwarty do Ministra J. Sochy i uznałem, że wobec faktu powoływania się w nim na moją osobę wypada mi się odnieść do niego.
Co traktuję jako powoływanie się na moją osobę? Wyrażane głebokie zdziwienie, i to w kontekście, że coś musi być w tym niejasnego, udzielaniem Panu Mietkowi Boguckiemu dzięki głosom Zarządu Portu absolutorium ze sprawowanych obowiązków członka Zarządu spółki Drobnica mimo, że podobno Mietek Bogucki przyczynił się do powstania szkody znacznych rozmiarów wobec spółki Drobnica.
Po pierwsze. Nikt niczego takiego jeszcze nie udowodnił sądownie a w Polsce obowiązuje zasada niewinności a dochodzenie w tej sprawie jakoś nie chce wyjść od lat z prokuratury.
Po drugie. Upartość Mietka Boguckiego w sprawie rozwijania obrotów kontenerowych, przy pełnym moim poparciu, w spółce Drobnica doprowadziła do tego, że w tym roku zdolność eksploatacyjna Tymczasowej Bazy Kontenerowej na nab. Czeskim zostanie przekroczona. I dlatego, szanowni Panowie, nie trzeba było w ostatnich dwóch latach wojować o tamtą sprawę ale kupowować kolejny dźwig do przeładunku kontenerów. Ja rozumiem, że Zbyszek Antonowicz nie wie co to kontener i nie lubi kontenerów ale to nie powód aby rękoma i nogami się od tego odpychać doprowadzając do kuriozalnej sytuacji, że depot kontenerowy był niechcianym dzieckiem Zarządu Drobnicy i wylądował na Bułgarskim. Majstersztyk w wykonaniu Z. Antonowicza. Czyż właśnie to nie było działaniem na szkodę Spółki?
Odnosząc się do sprawy samego listu rozumiem rozgoryczenie wobec niezaprzeczalnego faktu wyciągnięcia spółki Drobnica z problemów finansowych, doprowadzenia do dodatniej rentowności (pozostaje jedno tylko drobne pytanie: czy sprzęt na Drobnicy rozsypie się dzisiaj czy jutro?) ale to nie powód aby winić wszystkich naokoło za zaistniałą sytuację a uważać, że jest to zasługa tylko i wyłącznie Panów. Prawda jest taka, że jest to zasługa i moja i członków poprzedniego Zarządu ZMPSiŚ SA a przede wszystkim pracowników Drobnicy. To ponad setka straciła pracę. To reszta pracowała na obciętych pensjach przez trzy lata. To Zarząd Portu nie brał odsetek od zaległości, umorzając przy okazji jakieć miliony złotych. Prosze o tym wszystkim pamiętać. Co dostawałem ja, inni w ZMPSiŚ SA? Co dostawali pracownicy Drobnicy? Obelgi, pomówienie, itp. Ile pomyj za moimi plecami wylewali na mnie panowie Antonowicz i Wiśniewski? Ile razy dyskredytowali moją wiedzę w oczach innych? Patrzyłem przez palce bo uważałem, że Drobnicy potrzebna była końska kuracja. Mam o sobie właściwie mniemanie i tak mali ludzie nie są w stanie mnie urazić. Ale dlaczego takie same pomyje wylewali na głowy pracowników Drobnicy dzięki, którym ta kuracja była możliwa. Na forum Gazety Wyborczej już napisałem, że jest obrażaniem pracowników ocenianie ich na 0 czy 1 i żadne wyjaśnienia nic tu nie dają. Zresztą najwięcej ciekawych określeń wyrażanych o nich przez panów Antonowicza i Wiśniewskiego mogą powtórzyć dokerzy.
Dlaczego jestem taki mądry dzisiaj a nie zabierałem głosu wcześniej? Uważałem, że wobec spraw sądowych na linii Zarząd Drobnicy - Zarząd ZMPSiŚ SA nie powinno się zabierać głosu. Co do panów Antonowicza i Wiśniewskiego to każdy kto uczestniczył w Walnych zgormadzeniach Drobnicy to wie, że pracowali dalej w Zarządzie mimo, że od właścicieli nie otrzymywali absolutorium. Ale takie jest polskie prawo. Zawsze głosowałem na tych walnych za nieudzielniem absolutorium. Panu Antonowiczowi za brak kompetencji i chamstwo w stosunku do pracowników a p. Wiśniewskiemu, który na pewno jest fachowcem w swojej dziedzinie, za bezprzykładne chamstwo w stosunku do pracowników i traktowanie ich jako zapisów w dokumentach spółki a nie ludzi.
Z poważaniem
Andrzej Montwiłł |
|