|
Z Pana odpowiedzi wynika niepodważalnie jeden fakt, iż Zarząd Portu doskonale wiedział o zadłużeniu Pomeranii względem ZUS-u, US i pracowników – mało tego znaliście Panowie kwoty tych zadłużeń. Jak wiadomo nie ma takiego Banku, który przy nieuregulowanych płatnościach do ZUS i US da firmie kredyt, nie ma też jakiejkolwiek poważnej innej instytucji która da gwarancję finansową firmie, która kuleje z US i ZUS-em. W naszej polskiej rzeczywistości jeśli firma nie ma już kasy na US i ZUS – to oznacza jej koniec. Koniec, bo nikt (banki) jej nie pomoże. Koniec, bo US i ZUS już nie jedną firmę w Polsce zamknęli za niepłacenie podatków i składek – i jak wiadomo nie ma wtedy żadnego znaczenia coś, co się zwie interesem pracowników a jedynie swoiście i prymitywnie pojmowany tzw. interes skarbu państwa. Dlatego też każda firma w pierwszej kolejności płaci terminowo US i ZUS., Jeśli się spóźnia to jest pierwszy zły znak dla jej wierzycieli. Jak zalega to włączają się wszystkie alarmy. Jak zalega poważnie to Banki zaczynają wszelakie procedury ściągania tego, co się da, podobnie jak inni wierzyciele. Czyli można taką sytuację nazwać swoistym punktem, od którego zaczyna się panika podobna do znanej nam paniki giełdowej i co by tu nie mówić mająca bardzo podobne podstawy psychologiczne. Co w takiej sytuacji może zrobić firma? Trzeba znaleźć szybko kasę. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest znalezienie tzw. partnera strategicznego, – czyli kogoś, kto w zamian za określony, znaczny udział procentowy – przeważnie min pakiet kontrolny przy perspektywie określonego udziału w przyszłych zyskach wyłoży kasę. Taki partner strategiczny znajdowany jest jednak tylko i wyłącznie przez firmy gwarantujące zwrot inwestycji, uczciwe i wiarygodne. Niestety Pomerania takiego partnera nie znalazła, co daje w tym miejscu bardzo dużo do myślenia i dowodzi nietrafności jakichkolwiek inwestycji w spółkę ze strony Zarządu Portu. Gdyby była firmą państwową dostała by pewno jakąś dotację od Skarbu Państwa, a tak sytuacja stała się dramatyczna, – bo Państwo nijak się przejmuje firmami Prywatnymi – wręcz przeciwnie niszczy je zawzięcie (specjalność SLD, bo im się po nocach śni kolektywizacja). Patrz Stocznia Szczecińska i szarża Jacka Piechoty z baronikami SLD. No i co mogła zrobić Pomerania – poprzez poparcie kolesi Piechoty i Koćmiela załatwili sobie gwarancję w ZMPSiŚ S.A. No i ją dostała. Dostała, bo Pani Bartoszek sporządziła jakiś śmieszny program rozwoju stoczni Pomerania, był to anonimowy raport niepodpisany przez żadnego członka zarządu portu i na podstawie tego raportu Zarząd uznał, że nie ma ryzyka z Pomeranią. Ale Zarząd był w błędzie. Zarząd jakby nie widział, że Pomerania to typowa w tym czasie firma wydmuszka. A to taka firma, która na początku jest całym pełnowartościowym jajem a potem tak po cichutku przez małe dziurki ktoś cały środek wysysa (chodzi o kasę oczywiście). Wysysanie odbywa się przez wszelakie powiązane firmy, które bądź dostawcami (zawyżanie cen dostaw), podwykonawcami (zawyżanie kosztorysów robót) bądź klientami (zaniżania cen sprzedaży na fakturach). No i w pewnym momencie nagle jakoś ktoś czy tak samo z siebie pęka skorupka i okazuje się, że jajo ma pełno długów i nie ma jaja tylko długi i wielu wierzycieli, którzy nie mają szans na odzyskanie swojej kasy. No a wtedy mówi się grzecznie – sorry, ale firma była źle zarządzana. Na całym świecie to się nazywa przestępstwo gospodarcze i karane jest jako świadome działanie na szkodę firmy i wierzycieli, a u nas to są błędy w zarządzaniu. Pan powie, że to wyssane z palca? Nie, są dowody. Po pierwsze nie ma tych 10 baniek – no nie ma Amba!, po drugie jak się poleci po nazwiskach zarządu Pogmerani to te figury występują z zarządach spółek powiązanych i zależnych od Pomeranii, a po trzecie to dziwnym trafem to te wszystkie spółki i firmy miają bardzo dobre wyniki finansowe w porównaniu do zbankrutowanej Pomeranii. Nie wierzy Pan, proponuję wizytę w KRS-ie. Taka wizyta naprawdę może być bardzo ciekawa. Wracając do znanego zadłużenia Pomeranii to udzielając jej gwarancji Zarząd Portu popełnił przestępstwo polegające na działaniu na szkodę firmy ZMPSŚ S.A. To, że Pomerania miała takie, a nie inne długi to był fakt wynikający właśnie ze złego zarządzania spółką. Jak „dobrze” zarządzany przez Pana i kolegę Borsiaka ZMPSŚ S.A. mógł udzielić takiej spółce gwarancji wiedząc DOSKONALE o w/w faktach? Co do budynków PŻM-u to to była jedyna możliwość odzyskania przez ZMPSŚ S.A. kasy i czy tego ktoś chciał czy nie. PŻM zrobił świetny interes, bo po pierwsze wcale tych budynków nie potrzebował, a po drugie, po co komu takie budynki w takim miejscu. Inną sprawą jest pakowanie przez ZMPSŚ kasy w remont budynków, które w sumie i tak będą w przyszłości zburzone (max 5 lat!!!). Pytanie czy był sens ? Nie było innego wyjścia, to wiemy, ale czy był sens to wszystko remontować? Pakować kasę w rudery zamiast w nabrzeża, infrastrukturę itd., itp.? |