| Temat: Re: Mam żal do pana Brzezickiego | Od: Andrzej Montwiłł |
| Data: 17.11.2004 15:38 |
Odpowiedz |
|
Dobry wieczór panie MONTWIŁWIECZÓR.
Jak nie ma Pan odwagi podać swego nazwiska to niech pan nie podszywa się pod moje. W przeciwieństwie do tego co pan reprezentuje sobą ja mam odwagę występować pod swoim szyldem i nie podszywam się pod innych. Co do tego gniazda to mogę tylko tyle powiedzieć, że gniazdo pp. Lembasa, Wiatera czy innych podobnych z czasów kiedy PŻM pod ich kierownictwem padał to nie moje gniazdo i wobec tego w swoje nie sram jak pan się wyraził. Co do p. Kargera to do niedawna też go szanowałem. Tylko, że każdy medal ma dwie strony i p. Karger najlepiej by zrobił nie zabierając dzisiaj głosu w sprawach PŻM bo to najłatwiej kogoś krytykować z pozycji dyrektora z epoki socjalizmu, kiedy jak pieniędzy brakowało to rząd dodrukował. Dla firm też to robił jak trzeba było pobudować statki bo nikt mi nie powie, że PŻM płacił polskim stoczniom żywą gotówą za statki. W tym czasie nie było jeszcze rachunku ekonommicznego na takim poziomie autonomi jak dzisiaj a firmy państwowe miały szereg zadań socjalnych niezbyt się przejmując finansami a oficerowie w PŻM zarabiali na poziomie pracowników administracyjnych plus dodatek dewizowy rzędu 3 USD dziennie i to tylko w podróży morskiej. I jakoś dziwnym trafem p. Karger nie płakał wtedy, że jego pływający podwładni zarabiali wielokrotnie mniej niż marynarze i oficerowie na statkach państw kapitalistycznych. Szanowny panie, dzisiaj za takie pieniądze pies z kulawą nogą nie chchiałby pływać. A pan by pływał?
Wracając do pana obelg, bo innaczej nie można tego nazwać, to rozumię, że jako członek Związku Zawodowego Inżynierów i Techników, bo chyba o to chodzi, nie wystawia Pan temu związkowi dobrego świadectwa. Jeżeli jego członkowie tak się zachowują to rozumię dlaczego zawsze mi się było trudno dogadać z tym związkiem, mimo, że sam jestem inżynierem. Ale cóż ja lubię dzisiejsze czasy a pan i wielu panu podobnych mentalnie zostało w socjaliźmie tęskniąc do niego tym bardziej im więcej siwych włosów na głowie. Ale niech się pan nie martwi. To podobno jest ogólne zjawisko psyhologiczne pana generacji.
Pozdrawiam
Andrzej Montwiłł
|
|