O WSPÓLCZESNEJ ŻEGLUDZE MÓWI RYSZARD KARGER, WIELOLETNI SZEF PŻM:
Żeglugowcy muszą współpracować
Ryszard Karger to historia polskiego shippingu lat powojennych. Jego nazwisko kojarzy się ludziom w całym kraju z niegdysiejszą potęgą Polskiej Żeglugi Morskiej. To za jego rządów szczeciński armator osiągnął rekordowy tonaż 3,2 mln DWT i stał się prawdziwym potentatem światowej żeglugi trampingowej. Spod jego – bywało, że ciężkiej - ręki wyszło kilka pokoleń shippingowców, dla których jest teraz niekwestionowanym autorytetem.
DOBRY WIECZÓR PANU PAN POSTĘPUJE JAK ŚWINIA CHAM ,JAK PAN MOŻE PLUĆ W SWOJE GNIAZDO CO PANU ZROBIŁ KARGER TO ŻE WYMAGAŁ.TO DOBRZEAK A PAN CZYM ZASŁYNOĄ W PŻM TO ŻE PAN MYŚLAŁ O DARMOWYM REJSIE I SIĘ OPIERDALAĆ.ŻEBY NIE TACY LUDZIE JAK KARGER, BARTOSIEWICZ NESTEROWICZ,TO NIEBYŁO BY RODZINNEJ ATMOSFERY W CAŁYM PZM AONI DBALI O PRACOWNIKÓW. PANIE DYREKTORZE PANIE KARGER WSZYSTKIEGO NAJLEBSZEGO DUŻO ZDROWIA I SZCZĘŚCIA ŻYCZY BYŁY PRACOWNIK ZZIT ATAKIMI LUDZMI JAK PAN MONTWIŁ NIEMA CO SOBIE GŁOWY ZAWRACAĆ BO PTAK W SWOJE GNIAZDO NIESRA