|      |
|
| KOMU PRZESZKADZAŁ ZBIGNIEW ZALEWSKI? |
|
| Niewygodny musiał odejść |
| Zbigniew Zalewski, niegdyś wiceprezydent Szczecina, szef miejskiej rady i pierwszoplanowy polityk zachodniopomorskiej prawicy , spędził ponad trzy miesiące w areszcie. Może tam spędzić następne pięć lat za korupcję, w którą – jak twierdzi – został wrobiony, bo przeszkadzał komuś w biznesie. Komu? Proces w tej sprawie rozpocznie się 12 października 2004. |
|
|
Czytaj cały artykuł
|
|
| Temat: Ach, te metody...;-) | Od: Witek B. |
| Data: 29.09.2004 09:28 |
Odpowiedz |
Teodorze - sęk w tym, że ostatnio nawet "bycie nikim" nie daje żadnego bezpieczeństwa. Nie mówię tu o pospolitych złodziejaszkach i włamywaczach (choć nawet i oni nie powinni przesiadywać bez wyroku w aresztach po kilkanaście miesięcy), bo wobec narastającej fali przestępczości - współczucie dla nich maleje. Biznesmena i polityka niesłusznie aresztowanego też jakoś nam mniej żal - mają kolegów, pieniądze, wybronią się. Bo jak był politykiem, to na pewno coś tam za pazurami ma - takie jest myślenie tzw. powszechnej opinii publicznej.
Niestety coraz częściej słyszy się - naprawdę wcale nie tak znowu rzadko - że jakis księgowy, posterunkowy, referent - przesiedział w areszcie za bezdurno. I to jest groźne.
Bo to oznacza, że areszt - zamiast być środkiem zapobiegawczym - staje się rutynowym narzędziem pracy organów ścigania.
A jeśli dodamy do tego zapotrzebowanie na sensację w prasie - może się okazać, że interesy tych organów i tzw. wolnych mediów zbyt często stają sie zbieżne.
Ale spróbuj porozmawiać z jakimkolwiek prokuratorem - usłyszysz, że te przebrzydłe, wredne pismaki w niewiadomy sposób wykradaja im informacje i na włąsną rękę, dla podwyższenia nakładu niszczą uczciwych ludzi.
Oczywiście obiektywni, rzetelni prokuratorzy nigdy tak oficjalnie nie powiedzą:-) |
|
|
|
|
|
|