Szukaj wśród artykułów
  

















SUBskrypcj@
Subskrypcja BezCenzury.Net

Twój email



dowiedz się więcej >> 
 
    

„MIASTO, KTÓRE MA PORT, NIE MA PRAWA ŻYĆ W BIEDZIE”

Port z bitej piany
Szczecin, miasto portowe, nie ma portu. Ma jedynie państwowy urząd portowy do ściągania opłat za zmurszałe nabrzeża oraz nomenklaturowe spółki, obsadzane według starego klucza towarzysko-partyjnego. Zamiast wolnego rynku, konkurencji i nowych inwestycji – kwitnie portowy monopol, okołoprzetargowe intrygi i propagandowe „wizje strategiczne”. Tak mówią sami portowcy, sfrustrowani stagnacją firmy, która mogłaby stać się gospodarczą lokomotywą regionu.

Czytaj cały artykuł

Temat: Re: Port z bitej pianyOd: ZBJ
Odpowiedz
Port to taki organizm gospodarczy, na który trzeba patrzeć posiadajac minimum wiedzy i z dystansu. Co innego zarządzanie infrastrukturą portową a co innego działalnośc usługowa prowadzona w obrębie terenów portowych, w tym bezposrednio - portowa. Nie neguję, co zresztą sprawa Zalewskiego wydatnie pokazuje - że nowy zarząd zespołu portowego został wybrany w nieco dziwnych okolicznościach. I pod dyktando polityczne. Większość ludzi wypowiadających się na temat portu - patrzy się na niego z własnej perspektywy - spółki przeładowczej, firm pracujących na terenie portu, maklerów, spedytorów itp. Największym problemem w porcie jest przenikanie się odpowiedzialności i udział administratora nabrzeży, gruntów i akwenów portowych czyli ZMPSiŚ w spółkach portowych. Najzdrowiej byłaby całkowita niezależność tych organizmów gospodarczych. Jeśli ktokolwiek zna się jako tako na układzie transportowym w Europie - nie będzie porównywał poru w Hamburgu czy Bremerhaven z portami w Szczecinie i Świnouśjciu. Wraz z wprowadzeniem kontenerów do transportu pojawiły się rozliczne implikacje - od zmiany prawa i dokumentacji począwszy, po wyodrębnienie mega portów do obsługi obrotu handlu międzynarodowego posługującym się transportem morskim, a właściwie międzykontynentalnego. Szczecin, Świnoujście czy porty Trójmiasta nigdy nie będą portami o takiej strukturze jak mega-porty północnej Europy. To trzeba sobie wybić raz na zawsze z głowy. Rozwój portów, które są tylko punktami na drodze towaru od producenta do klienta - zależy od handlu, i jak ciąży na danym kierunku ku transportowi morskiemu - to port będzie miał obroty. Natomiast w handlu jest tak, że im więcej pzreszkód na drodze towaru do klienta, tym drożej i dłużej wedruje on do adresata. I tam, gdzie można ominąć port - tam się go omija. Dlatego powstał m.in. Polzug. Są to prawdy oczywiste i znane każdemu spedytorowi. Przy okazji - do przytyków pod moim adresem - bez wzgledu gdzie piszę - pisze zgodnie z prawdą. I gadanie o gryzienie ręki co daje chleb - sytuuje mnie w gronie kupowanych zurnalistów, do których nie należą. Uprzejmie więc zainteresowanych informuję, że p. Piotr Nowakowski, członek rady nadzorczej portu - w czasie swego kilkudniowego i bezprawnego prezesowania w ciągu pierwszej godziny pracy na tym stanowiskuz zerwał ze mną roczną umowę o dzieło dot. pisania do Magazynu Portowego, napuszcza zatrudnionego przez siebie rzecznika prasowego by ten wywalał mi teksty lub je bezprawnie cenzurował a ostatnio po artykule do ogólnopolskich "Namiarów" omawiającego wyniki kontroli NIK w urzedach morskich - wydzwania do właścicieli pisma, by mnie wyrzucili i zakazali pisać, beztrosko wszystkich informując, że już do MP nie piszę, bo "on to już osobiście załatwił" !. Do tych faktów - nie ma komentarza. To czysty bolszewizm w wykonaniu wysokiego rangą urzędnika państwowej administracji centralnej i prominentnego członka SLD - szefa klubu radnych SLD w sejmiku wojewódzkim i członka RW SLD. Zresztą nie pierwszy to przypadek, w 2001 r. identycznie zareagował na artykuł w Gazecie Wyborczej nt. awantur Urzędu Morskiego w Szczecinie z armatorem niemieckim i serii skarg kierowanych pod jego adresem do organów m.in. Komisji Europejeskiej. Wymusił wtedy na "Obserwatorze" zdjęcie mojego artykułu. W "Namiarach" nikt nie ma zamiaru uwzględniać żądań p. Nowakowskiego. Drukują mnie w kraju i zagranicą, wydawnictwa naukowe i pisma branżowe. O takim zachowaniu się p. Nowakowskiego poinformowałam jego zwierzchników. W związku z czym mam hakera, który kopie mi komputer, zresztą zupełnie bezskutecznie. Niczego tam nie znajdzie. Więc Moi Adwersarze - nim cokolwiek wyartykuujecie pod moim adresem - najpierw zorientujcie się jak naprawdę wygląda rzeczywistość.


•  Port z bitej piany  Autor: ZBJ   13.07.2004 19:52
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: Maciek   02.07.2005 06:29
  •  Port z bitej piany  Autor: Tadeusz   18.02.2005 23:46
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: ZBJ   20.08.2004 10:59
    •  Re: Port z bitej piany  Autor: Karol M.   05.10.2004 23:12
    •  ZBJ, masz rację  Autor: wb   21.08.2004 20:14
      •  california state franchise tax board  Autor: california state franchise tax board   13.02.2007 21:02
      •  vanity fair keira  Autor: vanity fair keira   16.01.2007 00:22
      •  gardner denver compressors  Autor: gardner denver compressors   26.12.2006 22:59
  •  Port z bitej piany  Autor: Jacuś   15.08.2004 23:39
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: Gregory   15.08.2004 23:31
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: dymitr   26.07.2004 11:27
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: leszek miller   21.07.2004 18:37
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: pablo escobar   21.07.2004 18:31
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: Obserwator   21.07.2004 10:19
  •  Port z bitej piany  Autor: kongo   20.07.2004 12:51
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: Kowalski   18.07.2004 14:26
  •  Re: Port z bitej piany  Autor: oj,ludzie,ludzie...   16.07.2004 18:08
  •  Port to zawsze było bagno  Autor: olewator   16.07.2004 12:10
    •  Dzisiaj Port -em rządzą fachowcy  Autor: Miniona "Młodość"   16.07.2004 23:00
      •  Re: Dzisiaj Port -em rządzą fachowcy  Autor: Karol M.   05.10.2004 23:15
      •  Włodzimierz to postać symboliczna  Autor: Jan   18.08.2004 19:23
  •  Oj Zosiu, Zosiu...:-)  Autor: Wituś   13.07.2004 20:44

Krótko X