|
tyle, że w CYWILIZOWANYM KRAJU NIE ZAMYKA SIĘ ZA SŁOWA, NAWET KŁAMLIWE, DO WIĘZIENIA. Nawet w krajach, w których za nawoływanie do przemocy i nienawiści można trafić za kraty NIE wysyła się tam osób, które kogoś zniesławiły (chodziło o zniesławienie, a NIE zniewagę). Wyrok 3 miesięcy więzienia nie jest za uchylanie się od wykonania wyroku sądu - on został wydany razem z wyrokiem nakazującym przeprosiny i WARUNKOWO ZAWIESZONY, gdyby Andrzej Marek jednak zdecydował się przeprosić. TO DUŻA RÓŻNICA.
To, że nie wolno karać więzieniem za zniesławienie, ustalił już Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, działający na podstawie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 roku, którą III RP _PODPISAŁA_ - Konwencja jest więc w Polsce obowiązującym prawem, mającym PIERWSZEŃSTWO nad prawem (i lewem, bo tyrańskie przepisy skazujące na więzienie za słowa ciężko nazwać 'prawem') krajowym. Mam nadzieję, że ten Trybunał przywali Państwu Polskiemu SOLIDNE ODSZKODOWANIE, które będzie ono musiało wypłacić Andrzejowi Markowi. PRECZ Z TYRANIĄ W POLSCE !!!
W IMIĘ WOLNOŚCI !!!
Krzysztof "Critto" Sobolewski
http://liberter.webpark.pl
współpracownik liberator.lbl.pl
PS. a w wolnym kraju można wytoczyć PROCES CYWILNY o zniesławienie - proces, w którym nie ma mowy o karach, można za to otrzymać odszkodowanie.
|