|      |
|
| DZIENNIKARKA SKAZANA ZA KRYTYKĘ PRASOWĄ |
|
| Pijany agitator pod ochroną sądu |
| Poniżej prezentujemy opis kolejnej absurdalnej, lecz niestety prawdziwej szykany wobec redakcji niezależnej gazety lokalnej. Autorce – red. Hannie Harasimowicz-Grodeckiej grozi więzienie za to, że ujawniła prawdę o pijanym, partyjnym agitatorze. Sprawa prawdopodobnie znajdzie swój finał przed trybunałem w Strasburgu. |
|
|
Czytaj cały artykuł
|
|
| Temat: Bronię dziennikarzy | Od: zenon |
| Data: 03.07.2004 12:07 |
Odpowiedz |
|
Ponieważ w Polsce mamy totalny kryzys zaufania publicznego, również dziennikarzom się dostaje. Ale z drugiej strony: żąda się dziennikarstwa bezkompromisowego, nieprzekupnego, obiektywnego i warsztatowo sprawnego - czyli totalnie innego niż jest polskie społeczeństwo. Czytelnik chce, aby w dziennikarstwoe pracowali święci, ale niech ten święty spróbuje naruszyć interesy czytelnika - oooo, wtedy ukrzyżować!
Sądy są PEŁNE pozwów obrażonych czytelników (przeważnie tych wpływowych), skierowane przeciwko - de facto - krytyce prasowej. Zapada coraz więcej wyroków skazujących - przewaznie na grzywny i nawiązki i przeprosiny - pismacy to widzą i trudno im się dziwić, że nie chcą się narażać. Dotyka to głównie lokalnych , małych i biednych redaktorów. W imię czego mają byc Don Kichotami? W imię tych skorumpowanych, "dobrze poukładanych" czytelników, których w dodatku trzeba szanować i pisać z Wielkiej Litery? Takie będziecie mieli dziennikarstwo, jakie społeczeństwo. Wsadzajcie więcej Marków do pierdla, Białoruś czeka. |
|
|
|
|
|
|