W Szczecinie po staremu, ZOMO rządzi:
- A w toalecie bił już regularnie. Miałem skrępowane ręce, stałem pochylony twarzą do ściany, a policjant bił mnie po plecach, nerkach, lewej ręce. Krzyczał przy tym, że "dostaniesz kilka razy wpierdol to się nauczysz” - wspomina poszkodowany.
Szczecinianin oskarża policję o bezzasadne wtargnięcie do jego mieszkania oraz pobicie na komisariacie. Z ustaleń "Głosu” wynika, że działania policji były co najmniej kontrowersyjne.
(głoszczecinski.pl)
|